Psie choroby – Nosówka

Z cyklu psie choroby, zainteresowałem się ostatnio nosówką.

Jest to bardzo poważna choroba zakaźna psów, występująca zazwyczaj u szczeniąt pomiędzy 2 a 5 miesiącem życia, cechująca się dużą śmiertelnością i ciężkim przebiegiem. Jest ona bardzo powszechna, występuje na całym świecie i wraz z parwowirozą należy do najgroźniejszych chorób zakaźnych występujących u psów.

Chorobę wywołuje wirus nosówki psów, a źródłem zakażenia są nosiciele i zwierzęta chore, które w wydzielinie nosa, spojówek, ze śliną i moczem wydalają duże ilości wirusa. Zakażenie następuje głównie przez bezpośredni kontakt, drogą kropelkową lub pokarmową. Po zakażeniu wirus atakuje komórki układów oddechowego, pokarmowego, moczowego, nerwowego oraz skóry.

Nosówka ma wiele rodzajów i może przebiegać w bardzo różny sposób, od zakażeń bezobjawowych, aż do stanów ciężkich kończących się zgonem.  Przyjęło się wyróżniać następujące postacie nosówki:

- postać nieżytowa: w wielu przypadkach jest to początkowe stadium choroby, które przebiega z przejściową wysoką gorączką, posmutnieniem, wypływem z nosa i spojówek, biegunką; objawy te są często łagodne i mogą być niezauważalne;

- postać płucna: objawia się wypływami z nosa oraz zapaleniem płuc. Bardzo często ma ciężki przebieg.

- postać żołądkowo – jelitowa: objawia się zapaleniem żołądka i jelit, z biegunką i wymiotami; w postaci zaawansowanej powoduje odwodnienie i znaczne wychudzenie;

- postać oczna: objawia się zapaleniem spojówek z ropnymi wyciekami, owrzodzeniem i perforacją rogówki;

- postać skórna: objawia się pojawieniem się pęcherzyków ropnych na skórze brzucha, po wewnętrznej stronie ud, które po zaschnięciu tworzą strupki; takie pęcherzyki mogą wystąpić także w okolicach oczu, otworów nosowych i na wargach;

- postać nerwowa: objawy mogą mieć różne nasilenie i postać; w przypadku zaatakowania nerwów obwodowych najczęstszymi objawami są niedowłady, porażenia i niezborność; mogą występować tiki nerwowe i drżenia mięśniowe obejmujące zwłaszcza przód ciała i głowę; gdy jednak zakażenie obejmuje ośrodkowy układ nerwowy można obserwować zaburzenia ruchowe, otępienie, zaburzenia świadomości, zmiany zachowania, halucynacje; częstym powikłaniem postaci nerwowej jest padaczka; uszkodzenia nerwowe mają trwały charakter i nie podlegają leczeniu;

- tzw. choroba twardej łapy: jest ona osobną postacią nosówki, objawiającą się pogrubieniem opuszek łap i lusterka nosa; skóra w tych miejscach staje się szorstka, spękana i twarda.

Zdiagnozowanie nosówki nie jest trudne.  Zwykle wystarcza do tego typowe rozpoznanie i uzyskanie informacji na temat przebiegu choroby i jej objawów, szczepienia lub jego braku, wieku psa.

Głównym celem leczenia jest niwelowanie objawów, zwalczanie wtórnych infekcji i wzmacnianie układu odpornościowego. Stosuje się ku temu leki przeciwgorączkowe, regulujące przemianę materii i nawadnianie. W dłużej przebiegającej chorobie niezbędne jest odżywaniem pozajelitowe. Wtórne infekcje zwalcza się również podając antybiotyki. W okresie rekonwalescencji bardzo ważna jest odpowiednia dieta. W przypadku leczenia powikłań neurologicznych stosuje się witaminy z grupy B, leki przeciwzapalne i neurotropowe. Zabiegi fizjoterapeutyczne w leczeniu porażeń. Przy objawach padaczki leki przeciwpadaczkowe.

Kluczowe znaczenie przy zapobieganiu nosówce ma uodparnianie czynne poprzez szczepionki. Szczepi się zwierzęta zdrowe i odrobaczone. Pierwsze szczepienie przeciw nosówce należy wykonać między 6 a 8 tygodniem życia.

Koniecznie więc zwracajcie uwagę na rzeczy, o których napisałem wyżej. Jak widzicie nosówka jest bardzo niebezpieczną chorobą. Pamiętajcie o wizytach u weterynarza i szczepieniach!!!

Comments off

Psia fotografia

Słyszałem ostatnio bardzo ciekawą historię. Do jednego z moich znajomych odezwała się mailowo pani fotograf z Warszawy, która zajmuje się profesjonalnie fotografowaniem psów, a dokładniej jednej ich rasy: Bokserów. O moim znajomym, który właśnie boksera posiada, dowiedziała się od przewodniczącej Polskiego Klubu Boksera. Bokser mojego znajomego był bowiem najstarszym znanym psem tej rasy w Polsce. Miał niemalże 18 lat, co w przeliczeniu na tę rasę daje dużo ponad 120 lat. Wracając do tematu pani fotograf zwróciła się z zapytaniem czy mogłaby przyjechać i sfotografować psa. Mój znajomy oczywiście się zgodził, bo dlaczego miałby tego nie zrobić. Umówili się na weekend majowy, kiedy to przyjechała. Zrobienie zdjęć okazało się jednak nie lada problemem ponieważ psiak był bardzo nieskory do pozowania. Mimo tak zaawansowanego wieku skutecznie uciekała przed obiektywem zarówno na spacerze jak i w mieszkaniu.  W końcu jednak się udało zrobić kilkanaście fajnych ujęć. Zdjęcia widziałem i są naprawdę ładne. Mój znajomy nie ukrywał, że cała ta sytuacja była dla niego niesamowicie zaskakująca, ale z drugiej strony bardzo miła.

Czy komuś z Was przytrafiło się coś podobnego?

Comments off

Mój dziadek ma kanarka

Wiem, że miało być o psach. Do tej pory tylko o nich było. Pomyślałem jednak, że napiszę coś o innych zwierzątkach. Bo przecież nie każdy ma, może mieć lub chce mieć psa. Mój dziadek, mimo że kocha psy to nie może sobie pozwolić na to aby mieć swojego własnego. Po pierwsze jest już człowiekiem w podeszłym wieku (dawno przekroczył 70 lat), podobnie zresztą jak babcia. Poza tym mieszkają na 3 piętrze w bloku bez windy i sami mają problemy z wchodzeniem po schodach raz dziennie, a co dopiero kilka razy i do tego po spacerze z pieskiem. Ich pupilem jest więc kanarek Maciek. Maciej jest pomarańczowo – biały, wygląda naprawdę uroczo. Bardzo, ale to bardzo głośno śpiewa, czasami staje się do wytrzymania. Szczególnie głośno kwili gdy w mieszkaniu pojawiając się “obcy”, więc np ja, który na co dzień tam nie przebywam. Aktualnie, w związku z pogodą, latem, Maciek się pierzy = nie śpiewa w ogóle, cóż za spokój kiedy odwiedzam dziadków i możemy spokojnie porozmawiać.

Jakie Wy lubicie zwierzaczki oprócz naszych poczciwych czworonogów?

Comments off

Ile waży Twój pies?

Zauważyłem, że wraz ze wzrostem temperatury w lecie apetyt moich pupili spada. Nie żeby stawały się jakoś diametralnie chude… rzekłbym, że raczej smuklejsze. Postanowiłem zacząć kontrolować ich wagę. Jak najprościej zważyć psa w domu, na zwykłej, małej wadze? Sposób jest bardzo prosty: najpierw ważymy się sami zapisując naszą wagę. Następnie bierzemy psa na rączki i ważymy się razem z nim (nie dodając żadnej innej rzeczy – ubrania etc.), po czym odejmujemy od siebie obie otrzymane liczby i mamy wagę psa. Małym szkopułem może być rozmiar i gabaryt psiaka. Ja akurat nie mam z tym problemu, moje pupile ważą w granicach 20 kg więc bez problemu mogę je podnieść. Gdybym miał jednak Berneńczyka, Doga Argentyńskiego czy innego wielkiego psiaka to… musiałbym po prostu ważyć go przy okazji wizyt u weterynarza.

A ile ważą wasze pociechy?

Comments off

Co lubi jeść Wasz pies?

Jakie są ulubione potrawy Waszych pupili?

Ostatnio doszedłem do wniosku, że preferencje kulinarne mojej Lessie są niesamowicie zróżnicowane. Czasami chętnie zajada się gotowanymi kaszami, ryżem lub makaronami z dodatkiem warzyw i mięsa, a bywają takie dni, że nawet z chęcią zje surową pietruszkę, czy Wy też macie takie anomalia u swoich pupili?

Co jedzą Wasze psy? Podzielcie się informacjami!

Comments off

Czy dawać psu słodycze?

Mój pupil strasznie lubi słodycze. Ciasta, czekolada, wafelki! Jednym słowem wszystko. Staram się oczywiście nie dawać mu ich zbyt często. Raz, góra 2 razy w tygodniu, a i tak wiem, że to zbyt często… Co ja jednak na to poradzę, że nie jestem w staniu mu odmówić kiedy siądzie przed szafką (o tak, on dokładnie wie gdzie je chowam) i zrobi te swoje maślane oczka… Z jednej strony słyszy się wszem i wobec że psy słodyczy jeść nie powinny. Z drugiej jednak znam wiele psów, które je spożywają od czasu do czasu i nie wpływa to na nie źle w żadnym wypadku.  Mój znajomy na bardzo starego psa (ok 15 lat), który je po kilka ciastek dziennie (jego ulubione to delicje). Psinka nie ma nadwagi, a wręcz przeciwnie, nie ma żadnych problemów z żołądkiem etc.  Je regularnie psie posiłki. Jak zawsze poszperałem na ten temat w internecie i oto niektóre ciekawe rzeczy, wypowiedzi, opinie, które udało mi się znaleźć: (ostrzegam, niektóre są drastyczne):

-  CZEKOLADA Zawiera toksyczną dla psów theobromine,związek podobny do kofeiny. Śmiertelna dawka czekolady dla psa o masie 35 kg to :niecałe 2 kg czekolady mlecznej 0,5 kg czekolady gorzkiej Theobromina zawarta w czekoladzie wywołuje u psa nadmierne wydzielanie adrenaliny,powoduje zmniejszenie dopływu krwi do mózgu,zmiany rytmu serca.W efekcie może spowodować atak serca. Objawy zjedzenia szkodliwej ilości tego smakołyku to: -nadmierne ślinienie -częstomocz -rozszerzenie zrenic -przyspieszone bicie serca -wymioty -biegunka -nadaktywność,nadpobudliwość -drgawki -śpiączka (http://zapytaj.com.pl/Category/010,001/2,129959,Co_nie_mozna_dawac_psu_.html)

-Trzeba być bardzo ostrożnym w podawaniu psom małych przysmaków między posiłkami, nawet gdy nasz czworonożny przyjaciel prosi nas o nie. Podobnie jak u ludzi, łakomstwo prowadzi do otyłości. Jeżeli musimy nagradzać psa podczas nauki to w sklepach zoologicznych możemy kupić specjalnie dla niego przeznaczone ciastka, herbatniki, granulowaną karmę. Jest to zawsze zdrowsze niż kawałek tortu śmietankowego. Czekoladę, keksy, cukierki, ciastka i inne słodycze uwielbiają wprawdzie wszystkie psy ale nie jest to dla nich zdrowe a czasami szkodliwe. Orzechy w każdej postaci nie są również dobre dla psa i są tuczące, wiele psów reaguje na orzechy biegunką i wymiotami. (http://www.husky.wb.pl/jedzenie.htm)

- Powszechnie używany proszek do pieczenia jest niezmiernie szkodliwy dla psów! Dotyczy to także słodyczy przygotowanych na bazie tego proszku. Nie dawaj swojemu psu ciast biszkoptowych, ani jakichkolwiek ciasteczek, do wyrobu których użyto proszku do pieczenia. Jeśli Twój piesek zje za dużo produktów z zawartością proszku, doprowadzi to do ubytku elektrolitów i skurczy mięśni, a w skrajnym przypadku może się nawet skończyć zatrzymaniem pracy serca! (http://tvmarket.pl/index.asp?tn=articles_sub&cid=171629&c=4054).

Oczywiście przy najbliższej okazji zasięgnę też opinii od naszego weterynarza. Ostatnio, na szczęście nie byliśmy w lecznicy dla zwierząt w Dąbrowie Górniczej bo z moim pupilem wszystko w porządku:)

Comments off

Psie choroby: Babeszjoza

Cześć Wszystkim!

Postanowiłem, że napiszę o czymś co nie chciałbym żeby nigdy mnie ani moich pupilów nie spotkało!!! Są to mianowicie psie choroby. Dlaczego więc o tym piszę? Ano dlatego że wpisy te oprócz opisu samych chorób będą zawierały również informacje na temat jak ich unikać. Te oczywiście będę miał z pierwszej ręki bo od naszego weterynarza z lecznicy dla zwierząt. Oprócz tego będę też korzystał z internetu czy opowieści znajomych.

Pierwsza choroba, o której chcę napisać to babeszjoza. Ma trochę wspólnego z boreliozą, która atakuje ludzi, a mianowicie to że obie przenoszoną są przez kleszcze.

Jest to chorobą, którą oprócz poprzez atak kleszcza można się zarazić poprzez kontakt z zakażoną krwią nosiciela. Obiady jakie towarzyszą tej wstrętnej chorobie to przede wszystkim to przede wszystkim objawy niedokrwistości, a więc ogólne osłabienie, brak apetytu, gorączka. W późniejszym czasie może również pojawić się bladość błon śluzowych, żółtaczka czy czerwone zabarwienie moczu. Podstawą do rozpoznania babeszjozy jest badanie krwi oraz ocena wydolności narządów wewnętrznych.

Smutną prawda jest, że bardzo często całkowite wyleczenie babeszjozy jest niemożliwe!:( Jednak leki przeciwpasożytnicze i skuteczna terapia prowadzą do poprawy stanu ogólnego i ustąpienia objawów. Czasami, w przypadku silnej niedokrwistości konieczne jest przetoczenie krwi. W przypadku często towarzyszącego odwodnienia konieczne jest dożylne podawanie leków. Z częstotliwością raz na 1,2 tygodnie podaje się domięśniowe zastrzyki. Szybko rozpoznana przez właściciela choroba i zgłoszenie się do lecznicy dla zwierząt bardzo dobrze rokują dla pacjenta.

PAMIĘTAJCIE: JEŚLI BYLIŚCIE Z PIESKIEM W LESIE, NA ŁĄCE Z WYSOKĄ TRAWĄ, NA DŁUGI SPACERZE W CIEPŁE DNI ZAWSZE PO POWROCIE DO DOMU DOKŁADNIE GO OBEJRZYJCIE (W POSZUKIWANIU KLESZCZÓW). PIESKI CZASAMI SAME DAJĄ O TYM ZNAĆ, NP. PODGRYZAJĄC SIĘ W KONKRETNYCH MIEJSCACH. STOSUJCIE TEZ REGULARNIE ZAPOBIEGAWCZO PREPARATY PRZECIWKLESZCZOWE, KTÓRYCH NA RYNKU JEST POD DOSTATKIEM!!!

Comments off

Psie imiona

Ostatnio w lecznicy dla zwierząt w Dąbrowie Górniczej spotkaliśmy panią z suczą shar pei, która wabiła się Atena. Naprawdę spodobało mi się to imię i to nie tylko dlatego, że od dziecka jestem wielkim fanem mitologii greckiej. Po powrocie od weterynarza wpadłem na pomysł że poszukam w internecie ciekawych psich imion. Trafiłem na wiele stron, ale najbardziej przejrzysty układ wydaje się mieć zakładka z imionami dla psów na stronie www.pies.pl. Ma on podział na imiona dla suczek i dla piesków oraz ich podział alfabetyczny. Każde imię ma też przydzielone rasy do których najbardziej pasuje, co jest tworzone na podstawie głosów internautów. Tu jednak moja uwaga i konstruktywna krytyka, jest zbyt mała ilość ras do wyboru, nie są uwzględnione wszystkie, moim zdaniem nawet te bardzo popularne. Jest też ranking najpopularniejszych imion dla suczek i piesków. Kiedy następnym razem będziemy w lecznicy dla zwierząt w Dąbrowie Górniczej na pewno poruszę ten temat z oczekującymi na wizytę wraz z nami pacjentami.

Comments off

Zastrzyki wspomagające

W czasie ostatniej wizyty w lecznicy w Dąbrowie Górniczej z moim pupilem spotkaliśmy Panią z bardzo starym pieskiem. Był to bokserek. Była naprawdę bardzo stara, ale jak się na nią patrzyło to miała takie słodkie, wesołe oczka. Pani powiedziała, że przyszła dziś z nią na wzmocnienie. Zainteresowaliśmy się tym więc pytałem ją co to oznacza. Powiedziała, że już drugi raz (ostatnio jakiś rok wcześniej) na tym się zjawiają, a są to mianowicie zastrzyki. Wiadomo jak pieski nie lubią zastrzyków, ale wszyscy przecież doskonale wiemy, że nie dostają ich dla naszej przyjemności tylko faktycznie po to żeby im pomogły. Na pytanie jakie to zastrzyki powiedziała, że ostatnio były (a jak po jej wyjściu się okazało, tym razem również) witamina B12 dla ogólnego wzmocnienia, jakieś lekarstwa w kroplach na nerki i sterydy na wzmocnienie słabych tylnych łap. Długo jednak nie porozmawialiśmy bo powiedziała, że weterynarz uprzedził ją, że po tych zastrzykach jej suczka na pewno będzie senna i odrobinę zakręcona (i faktycznie już tam na taką wyglądała) więc szybko pojechali. My byliśmy następni i jak zwykle bardzo szybka wizyta w lecznicy i spokojny powrót do domu od weterynarza.

Comments off

Krew z mordki

Dnia wczorajszego przeżyłem nie lada traumę. Byłem w pracy i zadzwonił do mnie brat (który akurat był u mnie domu), że mój piesek zwymiotował krwią na łóżko. Strasznie się przestraszyłem i nie wiele myśląc zebrałem się szybko do domu. Kiedy do niego dotarłem okazało się, że na łóżku, faktycznie znajduje się plama krwi jak gdyby z flegmą… Piesek jednak nie okazywał żadnych oznak choroby, zranienia czy czegoś w tym rodzaju, a wręcz przeciwnie. Podskakiwał na mój widok, miał apetyt, chciał się bawić. Stwierdziłem więc, że to może nic takiego, że ta flegma “siedziała mu” i musiał ją odchrząknąć. Postanowiłem jednak bacznie go obserwować. Kiedy jednak wieczorem na jego kocu zobaczyłem ślad krwi wiedziałem, że nie obejdzie się bez interwencji u weterynarza. Niedawno od niego wróciliśmy. W lecznicy w Dąbrowie Górniczej Pan weterynarz dokładnie ją obejrzał i stwierdził, że ma ranę w pysku, jak gdyby na wardze i że jest to niezwykle ukrwione miejsce u psa i że zwykle bardzo obficie leci z niego krew. Dostała więc 3 zastrzyki. Witaminę B12 na ogólne wzmocnienie, jeden przeciwinfekcyjny i jeden na poprawienie krzepliwości. Umówiliśmy się też na kontrolę na jutro w lecznicy, żeby zobaczyć jak to wygląda. Suma sumarum kolejna profesjonalna interwencja naszego weterynarza!!!

Comments off